Przewodnik po zimowych świętach tradycji wschodniej, ciąg dalszy. Dziś święto Chrztu Pańskiego, zwane też Jordanem. Tradycyjnie w ten dzień kapłani święcą wodę. Zwykle temu obrzędowi towarzyszy uroczysta procesja nad rzekę, oraz (o zgrozo) kąpiel wiernych w lodowatej wodzie. Jak to wszystko wyglądało w Łucku, możecie zobaczyć tutaj.
niedziela, 19 stycznia 2014
wtorek, 14 stycznia 2014
Вітаю вас зі старим новим роком - wszystkiego dobrego z okazji starego nowego roku.
Dziś mamy tzw. stary nowy rok, czyli kolejne święto wynikające z różnic między kalendarzami gregoriańskim i juliańskim. Wg tego drugiego dziś jest właśnie pierwszy dzień 2014 roku, a wczoraj była Małanka, czyli tak jakby juliański Sylwester (tu wspomina się św. Melanię - stąd nazwa). Małanka, znana też jako "szczedryj weczir" jest dość powszechnie kultywowanym świętem na Ukrainie i wszędzie tam, gdzie Ukraińcy przebywają. W Krakowie np. imprezy małankowe są organizowane przez ukraińskich studentów. Wczoraj na moim osiedlu też hucznie imprezowano, były śpiewy, tańce, krzyki i sztuczne ognie :)
Aha, w szczedryj weczir śpiewa się szczedriwki, czyli specjalny rodzaj kolęd. Szczedriwki to takie śpiewane życzenia pomyślności w nowym roku. Tutaj najpopularniejszą być może szczedriwkę śpiewają dziewczyny ze Lwowa.
czwartek, 9 stycznia 2014
hej kolęda
W Łucku i na całej Ukrainie trwa wielkie kolędowanie. Wracałam do mojego wołyńskiego domu z zimowych wakacji w macierzy 7 stycznia, czyli w Boże Narodzenie wg kalendarza juliańskiego, czyli w Rizdwo. Po drodze mijałam opustoszałe ulice małych miejscowości, od czasu do czasu między płotami pomykała tylko kolorowa grupa kolędnicza. Kolędnicy powitali mnie też na moim osiedlu. Niestety przed wyjazdem do Polski zostwiłam w swojej kwartirze nieznaczny nieład i z tego to powodu zupełnie nie po chrześcijańsku nie wpuściłam do środka dzieciaków z gwiazdą i pieśnią. Za to dziś mieliśmy kolędę w pracy, taką z wierszykami i życzeniami - pełnowartościową ;) najbardziej mi sie podobały życzenia, żeby nam się krowy cieliły - dziwnie brzmi w urzędzie :D
Bardzo lubię ukraińskie kolędy, w tym roku moją faworytką jest "Boh sja rożdaje".
niedziela, 15 grudnia 2013
zymowe swjata - dzień św. Mikołaja
Znów się okazało, ze jestem dzieckiem kultury zachodnioeuropejskiej. 6 grudnia chciałam zrobić znajomym przyjemność, wręczałam pomarańcze i czekolady, tradycyjnie opowiadając z przekonaniem, że spotkałam Mikołaja, który prosił o przekazanie prezentów grzecznym dzieciom. Dość szybko się okazało, że wyszłam na serdecznego, ale głupka - na Wołyniu św. Mikołaj ma swój dzień dopiero 19 grudnia - kolejny raz zwyciężył kalendarz juliański. Właściwie, to nawet lepiej, zawsze to kolejna okazja, żeby upomnieć się o prezent :)
Na koniec obowiązkowo - piosenka (w konwencji przedszkolnej).
czwartek, 28 listopada 2013
Jewromajdan w Łucku
Ludziom nie jest wszystko jedno i to mi się podoba.
Piosenka zespołu Okean Elzy stała się nieoficjalnym hymnem
młodzieżowej proeuropejskiej rewolucji, która trwa na Ukrainie od tygodnia,
także w Łucku.
poniedziałek, 18 listopada 2013
senne Beresteczko
Beresteczko przez kilka wiosennych dni 1651 roku było areną dziejowych zdarzeń. W okolicach tej niepozornej miejscowości nad Styrem starły się wówczas wojska Jana Kazimierza z przeważającymi siłami Kozackimi pod dowództwem Bohdana Chmielnickiego. Zwycięstwo pod Beresteczkiem jest jedną z najważniejszych polskich wiktorii XVII wieku. Pył bitewny opadł przed stuleciami, poległych pochowano, wzniesiono pomniki ku czci zwycięzców i zwyciężonych, a miasteczko trwa w prowincjonalnym marazmie.
Beresteczko w listopadowe sobotnie popołudnie stanowi idealną scenerię do horroru, albo lepiej dramatu psychologicznego. Bieda, bezrobocie, alkoholizm, krzywe płoty, błotniste uliczki i snujące się po nich smutne kundle. Na wszystko spoglądają z niedowierzaniem granitowi kozacy.
| Beresteczko welcomes you - dworzec |
| kościół potrynitarski, dziś w ruinie |
| piramida (sic!) wołyńska - nagrobek ks. Prońskiego, założyciela Berestecza |
środa, 23 października 2013
ukraińscy mężczyźni - studium - odc.1
Stereotypowe wyobrażenie Ukraińca wśród dziewcząt, które nigdy nie były nad Dnieprem jest jasne:
Męską stylówkę parodiuje zespół Dzidzio -
Na koniec odcinka pierwszego, jeszcze piosenka :)
Im dłużej mieszkam na Ukrainie, tym boleśniej się przekonuję, jak dalekie jest to wyobrażenie od rzeczywistości ;) Dziś prawdziwych kozaków już nie ma, chciałoby się rzec, a jeśli nawet jakiś się trafi, to bardziej rzypomina tego z radzieckiej kreskówki, niż Saszę Domagarowa :D
Najnieznośniejszy jest styl ubierania się tutejszych facetów - mimo usilnych starań nie umiem przemóc niechęci do błyszczących garniturów i obuwia z czubem. Same oceńcie:Na koniec odcinka pierwszego, jeszcze piosenka :)
niedziela, 20 października 2013
niedziela, 13 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)








